Historia Kasztanki

Kasztanka była koniem Józefa Piłsudskiego, Pierwszego Marszałka Polski. Urodziła się w Czaplach Małych w majątku Eustachego Romera. Gdy 9 sierpnia 1914 roku do właściciela stajni przybyli strzelcy z legionów Józefa Piłsudskiego, walczący o odzyskanie przez Polskę niepodległości, właściciel ze wzruszeniem podarował im pięć swoich koni. Była wśród nich klacz maści kasztanowej, zwana Fantazją. Na głowie miała białą strzałkę i białe nadpęcia na wszystkich nogach. Była koniem niewysokim, najładniejszym w grupie zwierząt przyprowadzonych do komendanta Józefa Piłsudskiego. Dowódca wybrał ją na swojego wierzchowca i zmienił jej imię na Kasztanka.

Klacz Józefa Piłsudskiego okazała się zwierzęciem płochliwym i nerwowym. Kuliła się słysząc odgłosy wystrzałów. Bała się również warkotu samochodów i wrzawy tłumów, wiwatujących na cześć polskich żołnierzy. Służyła komendantowi w pokonywaniu trudnych terenów oraz w czasie uroczystych marszów i defilad.

W 1915 roku legiony Józefa Piłsudskiego stoczyły szereg bitew i przebyły wiele trudów wojennych. Kasztanka wytrwale służyła swemu panu, stając się koniem wytrzymałym, uważnym i nie tak lękliwym jakim była na początku służby.

Między Józefem Piłsudskim i Kasztanką istniała wyjątkowa przyjaźń. Koń nikomu innemu nie okazywał tyle sympatii co swemu panu. Wyczuwała i dzieliła nastroje komendanta. W chwilach strachu tuliła się do niego szukając ratunku. Podczas radosnych spotkań delikatnie dotykała wargami ręki pana albo przytulała szyję do jego pleców.

Kiedy Kasztanka nie była już potrzebna Marszałkowi, oddano ją pod opiekę 1 Pułku Szwoleżerów w Warszawie, a później 7 Pułku Ułanów Lubelskich im. Kazimierza Sosnkowskiego w Mińsku Mazowieckim.

Ulubiona klacz Józefa Piłsudskiego była zawsze obecna podczas uroczystych defilad i imienin swojego pana. Ostatni raz dosiadał jej w dniu 11 listopada, podczas uroczystości na placu Saskim. W drodze powrotnej do Mińska Mazowieckiego doznała urazu w pociągu i mimo troskliwej pomocy weterynaryjnej padła 23 listopada 1927 roku.

Aleksandra Piłsudska, żona Józefa Piłsudskiego, wspominała Kasztankę jako „prześliczną klacz, wierną jego towarzyszkę w bojach legionowych w czasie wojny o Polskę, która poza swoim panem nie uznawała nikogo”.

 

zabawki w przygotowaniu:

JSN Kido template designed by JoomlaShine.com